poniedziałek, 16 maja 2016

HUMMUS




Hummus to pasta z ciecierzycy, która jest doskonałym źródłem białka i błonnika.
Pochodząca z Libanu, potrawa kuchni arabskiej.
W jej skład wchodzi również pasta tahini z prażonego sezamu.

Parę słów o niej.
Aksamitna pasta z lekko podprażonych nasion sezamu o orzechowym smaku.
To właściwie masło sezamowe powstające w procesie rozdrabniania uprażonych nasion. 

Pastę sezamową tahini łatwo przygotować w domu.


Sezamowa pasta jest idealna w diecie wegetariańskiej i wegańskiej, jako dodatek do przeróżnych dań.

Najbardziej znane to hummus i baba ghanous.
Można  również wykorzystać ją  do chałwy, lodów lub  sezamek.
W Azji sezam uważany jest za symbol nieśmiertelności.
Jest bogaty w magnez, aminokwasy, w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6.
Bogate źródło wapnia i białka.

Tahini i ciecierzyca to również dobre źródła żelaza.
Kremowa, idealna jako smarowidło do pieczywa, chlebka pita, 
grillowanych lub surowych warzyw,
Idealny zamiennik dla majonezu.

Do hummusu można dodawać przeróżne składniki.
Idealny z wędzoną papryką, suszonymi pomidorami, pieczoną dynią lub burakami.

Dip ze świeżymi warzywami zamiast chipsów! Polecam!

Składniki:

  • 1 szklanka ciecierzycy
  • 2-3 łyżki pasty tahini
  • 1-2 ząbki czosnku
  • sok z połówki cytryny
  • 0,5 łyżeczki kuminu (opcjonalnie)
  • około 50 ml oliwy (np.sezamowej)

Główny składnik czyli ciecierzycę wypłukałam i zalałam zimną wodą.
Odstawiłam na całą noc aby zmiękła i napęczniała.


Na drugi dzień gotowałam ją przez około 1-1,5 godziny
 do miękkości pod przykryciem w lekko osolonej wodzie.
Odsączyłam ją i przełożyłam do malaksera.




Dodałam czosnek, kumin, sok z cytryny i sezamową pastę tahini.



Polecam zrobić ją samemu lub po prostu kupić słoiczek w sklepie.




Ma ona intensywny sezamowy smak.
Należy próbować w trakcie przygotowywania 
a ilość jaką dodacie zależy już od Was samych.

Blenderem miksowałam wszystkie składniki.
Stopniowo dolewałam olej.



Im dłużej miksowałam tym pasta była bardziej kremowa i mniej ziarnista.
Jeśli wolicie rzadszą to można dolać zimnej wody.
W razie potrzeby posólcie.



Przed podaniem można polać dip oliwą, posypać np. zieloną pietruszką i płatkami chili.
Smacznego!




Polecam  również




niedziela, 15 maja 2016

NALEŚNIKI ZE SZPINAKIEM KASZĄ GRYCZANĄ CEBULĄ I BIAŁYM SEREM



Zielone naleśniki szpinakowe z kaszą gryczaną, 
smażoną cebulą i białym serem
zaskoczą Was smakiem.
Doskonałe jako danie główne jak i przekąska.
Zdrowe i smaczne.
Polecam i smacznego!




Składniki na około 10 sztuk naleśników:

  • 1 szklanka mąki
  • 1 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki wody gazowanej
  • szczypta soli
  • 3 łyżki masła (rozpuszczone)
  • 450 g szpinaku ( użyłam mrożonego)
  • olej do smażenia
                                                    
      Składniki na farsz:

  • 1 szklanka kaszy gryczanej
  • około 150 g. białego sera twarogowego 
  • 2 średnie cebule
  • 1 łyżka oleju
  • sól i pieprz
  • parmezan do posypania (opcjonalnie)


 W garnku uprażyłam kaszę gryczaną.


Na patelnię wlałam olej i dodałam pokrojoną cebulę i szczyptę soli.
Gdy nabrała już złotego koloru, podlałam ją odrobiną wody aby się poddusiła i zmiękła.


Wsypałam kaszę do miski.
Dodałam biały ser.


Cebulę, sól i pieprz.


Dokładnie wymieszałam.


Składniki na naleśniki zmiksowałam na gładkie ciasto.



Szpinak przełożyłam na patelnię i odparowałam z niego nadmiar wody.


Gdy wystygł, dodałam go do ciasta naleśnikowego.
Jeśli wolicie żeby ciasto ze szpinakiem było gładsze można je zmiksować blenderem.



Smażyłam naleśniki na patelni.
Z racji ,że ciasto było ze szpinakiem wyszły trochę grubsze niż tradycyjne.
Żeby nie przyklejało się do patelni należy je podlewać niewielką ilością oleju.



Na środek każdego placka nakładałam farsz.



Zawijałam je kolejno.
Posypałam naleśniki startym parmezanem i chwilę podgrzałam w piekarniku.
Smacznego!





Polecam również naleśniki:













sobota, 14 maja 2016

ZAPIEKANKA Z PUREE ZIEMNIACZANYM SZPINAKIEM I WĘDZONĄ MAKRELĄ



Propozycja na  obiad lub kolację.
Zapiekanka z wędzoną makrelą, szpinakiem, 
brokułami i puree ziemniaczanym smakuje wyśmienicie.
Makrelę zazwyczaj wykorzystuje się w pastach kanapkowych, 
ale dodana do zapiekanki idealnie zastąpi składnik mięsny.
Kremowe puree ziemniaczane i świeże liście szpinaku wzbogacą smak naszego dania.
Polecam!



Składniki:


  • około 0,5 kg. ziemniaków
  • około 0,5 szklanki mleka
  • 1 łyżka masła
  • około 250 g. liści świeżego szpinaku
  • dowolna ilość różyczek brokuł
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 duża wędzona makrela
  • kawałek parmezanu 
  • sól i pieprz
  • olej


Zacznijmy od puree ziemniaczanego.

Ziemniaki ugotowałam w osolonej wodzie.
Żeby szybciej się ugotowały, pokroiłam je na mniejsze części.
Odlałam z nich wodę i wlałam mleko.
Jego ilość zależy od gatunku ziemniaków.




Ubiłam je tłuczkiem, dodając masła.



Starłam do niego parmezanu i dosypałam gałkę muszkatołową.



Jeśli puree będzie za gęste i mało kremowe wlejcie więcej mleka.



Na patelni rozgrzałam łyżkę oleju i  starłam czosnek.


Liście szpinaku umyłam i odsączyłam.
Dodałam je do czosnku.


Po około dwóch minutach gdy zmniejszył objętość przyprawiłam go solą i pieprzem.


Podgotowałam w osolonej wodzie brokuły.
Powinny być nie do końca ugotowane, ponieważ będą się jeszcze piekły.

Pozostało jeszcze obrać makrelę.


Mając już wszystkie składniki, układałam z nich warstwy w żaroodpornym naczyniu:

szpinaku,


brokuł,



wędzonej makreli,



i puree ziemniaczanego.
Posypałam je startym parmezanem.




Zapiekałam zapiekankę około 20 minut w temperaturze 200 stopni.
Smacznego!





polecam zapiekanki:













Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...